Przejdź do menu głównego Przejdź do treści Przejdź do wyszukiwarki

Artykuł

12
mar
2026

Transkrypcja podcastu AŻ Dostępność. Gabriel Gietzky i Bartosz Kurowski. Teatr Pinokio w Łodzi i S·PLOT – Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych dla Dzieci i Młodzieży

Ania Żórawska zaprasza do rozmów o dostępności w podcaście „AŻ dostępność”.
W tym odcinku spotyka się z Gabrielem Gietzkym, dyrektorem Teatru Pinokio w Łodzi, oraz Bartoszem Kurowskim, koordynatorem ds. współpracy międzynarodowej i rozwoju w teatrze Pinokio.

Transkrypcja rozmowy:

AŻ Dostępność. Tu prezentujemy dostępne wydarzenia. 
Bądź z nami na dostępnych wydarzeniach w całej Polsce.
Tu Ania Żórawska
Zapraszam Cię gorąco do wzmacniania się w dostępności.

Ania Żórawska
Jesteśmy w Łodzi, we wspaniałym miejscu, w Teatrze Pinokio, z wyjątkowymi osobami, które mam przyjemność z jednej strony dopiero poznawać, z drugiej trochę się już znać.

Witam serdecznie pana dyrektora Gabriela Gietzkiego, który jest tutaj sercem tego miejsca, tworzy to miejsce i tworzy też wydarzenie, o którym będzie po raz pierwszy w podcaście AŻ Dostępność, czyli Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych dla Dzieci i Młodzieży z SPLOT.

Dzień dobry panie dyrektorze.
Witam serdecznie.

Gabriel Gietzky 
Dzień dobry. Dobry wieczór.
Nie wiadomo kiedy będziecie państwo tego słuchać.

Ania Żórawska 
W internecie, panie dyrektorze, zawsze. Witam także człowieka, który jest, myślę, można powiedzieć, spiritus movens, troszeczkę też w programie, bo tworzy program, jest kuratorem tego festiwalu, Bartosz Kurowski.

Bartosz Kurowski
Dzień dobry.

Ania Żórawska
Cześć Bartosz.
Jesteśmy dzisiaj tutaj nie bez powodu, bo jesteśmy przy okazji festiwalu, który już za chwilkę startuje, bo dzieje się od 6 do 12 października.
Tutaj przede wszystkim w Łodzi, a gdzie, to się za chwilkę dowiemy.

Ale jest to wyjątkowy odcinek podcastu AŻ Dostępność, po raz pierwszy tematyczny.
Więc drodzy Panowie, musicie to wiedzieć, tę historie zaczynam z Wami.Dzięki Wam.
I wzruszam się tym momentem. I będę go już zawsze pamiętała.
Wiecie, w jaką bierzecie na siebie odpowiedzialność?

Gabriel Gietzky 
Postaramy się stanąć na wysokości zadania.

Ania Żórawska 
Na to liczę.

Zacznijmy od początku. Nazwa.
Bo sama nazwa długa, Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych dla Dzieci i Młodzieży, jest nazwą trudną dla dzieci i młodzieży, ich rodziców pewnie też.
Ale mamy SPLOT. Dlaczego SPLOT?

Skąd się wzięła nazwa i co tak naprawdę ma splatać?

Gabriel Gietzky
To ja zacznę, a Bartosz dokończy.
Głosowaliśmy i długo negocjowaliśmy tę nazwę, więc to nie jest takie proste, ale Bartosz opowie o szczegółach.
Natomiast chcieliśmy, żeby ona nawiązywała do bardzo wielu wątków, które przy tych negocjacjach tytularnych się odbywały i wydaje mi się, że Bartosz najlepiej opowie, jaka jest historia tej nazwy.

Bo z jednej strony festiwal mieści się w budynku starej Wigencji, starej przędzalni, w której sploty były kiedyś na porządku dziennym.
Natomiast nam ta nazwa bardzo odpowiada ze względu również na przenośnię, którą ze sobą niesie.
To znaczy SPLOT to jest splot kultur, splot różnorodności, splot różnych form, różnych wątków, również różnych dyskursów.
I dlatego właśnie postanowiliśmy nazwać ten festiwal w ten sposób.

Ania Żórawska
I to się pięknie tak naprawdę opowiada w kontekście haseł, które wszędzie przepowiadacie i w social mediach i na waszej stronie internetowej, czym SPLOT jest.

I przejdźmy sobie przez te hasła, bo one wszystkie coś ze sobą niosą.
Ja już trochę was znam i mój zespół Fundacji Kultury Bez Barier was zna.
Wszyscy was kochamy.

Kojarzycie się nam z czułością, kojarzycie nam się z zaangażowaniem, kojarzycie nam się oczywiście z dostępnością i o tej dostępności dzisiaj będziemy dużo opowiadać.

Ale przejdźmy sobie po kolei przez wszystkie hasła, żeby ci, którzy będą nas słuchać, a was poznawać być może po raz pierwszy, pierwszy przyszli tutaj, przyjechali, kupili bilety, bo jeszcze bilety, drodzy państwo, są w internecie i można je kupować na różnego rodzaju wydarzenia.

Link do zakupu biletów https://www.teatrpinokio.pl/s-plot/bilety/

Więc po pierwsze, jakość.
Panie dyrektorze, myślę, że to pan też za tym stoi.

Gabriel Gietzky
No to trzeba by tę historię zacząć jakieś pięć lat temu, a nie chciałbym tak długo opowiadać o tym od mojego przyjazdu do Łodzi, od momentu, w którym postanowiliśmy wspólnie, wspólnymi siłami wybudować i dostosować tę nową siedzibę, adaptować starą, przędzalnię Wigencji, tkalnie, przędzalnie.

Dla tych, co nie wiedzą, to taka drobna anegdotka, że tutaj tkano, to było jedyne miejsce, gdzie od 1920 roku tkano wikunie.

To jest najdroższa wełna na świecie, która do dziś jest zresztą tkana, niestety nie w Polsce, ale to było swego czasu, po II wojnie światowej przestano tkać te wikunie, ale do tego momentu to było jedyne miejsce w Europie, gdzie tkano.

O wikuniach proszę sobie poczytać w internecie, to są andyjskie zwierzątka, bardzo ciekawe i atrakcyjne.

Ale w związku z tym wracając do głównego tematu, postanowiliśmy się przenieść do nowej siedziby i to nam otworzyło w ogóle, myślę, takie bardzo szerokie myślenie i poszerzyło nam perspektywę na bardzo różne aspekty.

Wiedząc, że tu wchodzimy, wiedzieliśmy, że budujemy miejsce dostępne.
Wiedzieliśmy, że chcemy, żeby ono było jak najbardziej dostępne.
Już na etapie projektowania połamaliśmy wszystkie bariery architektoniczne w tym obiekcie.
Ale wiedzieliśmy też, że chcemy się rozwijać w bardzo takim właśnie multidyscyplinarnym myśleniu o nowoczesnej instytucji kultury.

Więc ten teatr, który oczywiście jest osią i głównym celem, punktem, istotą naszych działań, ale też wszystko, co może sprawić, że kultura dla dzieci, młodzieży i dorosłych, ale taka w myśleniu, która jest bardzo inkluzywna, na wszelkich poziomach, bo nie tylko na poziomie dostępnościowym, ale na wszelkich poziomach.

To była nasza idea, którą od początku kierowaliśmy się, przenosząc się tutaj, kreując ten obiekt, kreując jego parametry artystyczne, ale kreując także tę perspektywę taką użytkową, bo jednak jesteśmy obiektem dla każdego widza i chcemy, żeby tak to było.
W związku z tym bardzo staraliśmy się myśleć o tym najszerzej jak się da i wydaje mi się, że próbujemy to realizować.
Oczywiście pewnie to wszystko jest jeszcze w jakichś tam mniej więcej powijakach, ale wydaje mi się, że już bardzo dużo osiągnięć na tym polu mamy.

Ania Żórawska
Czyli mamy tutaj jakość, ale wprowadził Pan też sprytnie interdyscyplinarność, tę różnorodność.
I chciałabym zrobić taką trampolinę do właśnie dostępności i porozmawiać o tym, co się dzieje takiego w Festiwalu SPLOT, że jest różnorodny.
Jak o to dbacie, żeby był różnorodny, czyli też trochę interdyscyplinarny?
Gdzie to się objawia?

Bartosz Kurowski
Objawia się na bardzo różnych poziomach.
Myślę, że warto zacząć od tego, że ta różnorodność bierze się z naszych doświadczeń i z naszych podróży po Europie.

Anna Żórawska
Miałam o to pytać.
Bardzo dobrze wyczuwasz.
My odwiedzamy różne festiwale.

Bartosz Kurowski
Odwiedzamy festiwal w Edynburgu, odwiedzamy festiwal w Suboticy (Serbia).
Za chwilę tam jedziemy tak naprawdę.
I dzięki tym doświadczeniom możemy zbierać i spijać śmietankę z tych festiwali.

To znaczy inspirować się najpiękniejszymi, najlepszymi rozwiązaniami, które również mają na celu udostępnianie spektakli i innych wydarzeń oraz w ogóle ich otwarcie właśnie na różnorodność.

Druga sprawa dotycząca różnorodności jest taka, że bardzo ważna jest dla nas różnorodność form, ponieważ teatr absolutnie nie jest jeden.

Teatr jest bardzo różny w różnych miejscach świata, w różnych miejscach Europy.
Mamy do czynienia z różnymi formami i bardzo staram się też jako osoba programująca ten festiwal, zapraszać takie formy, które są jakiegoś rodzaju przekrojem tego, co obecnie dzieje się w teatrze.

No i wreszcie różnorodność polega również na tym, że do rozmowy o tych spektaklach zapraszamy różnorodne osoby.
Z jednej strony zapraszamy oczywiście twórców, którzy te spektakle prezentują.
Z drugiej strony zapraszamy naszych ukochanych widzów, widzki, przyjaciół, przyjaciółki Teatru Pinokio w Łodzi, nie tylko z Łodzi, nie tylko z regionu, ale z całej Polski, jak i z całej Europy, ponieważ podróżując również nawiązujemy różne kontakty, różne partnerstwa.

I wreszcie chcemy, żeby ten festiwal był również otwarty na dialog na takim poziomie merytorycznym, powiedzmy, na dialog osób, które zajmują się naukowo tematem sztuk performatywnych dla dzieci i młodzieży, do osób, które produkują takiego rodzaju wydarzenia.
I chcielibyśmy, żeby w tym dialogu właśnie również bardzo często padało słowo dostępność, różnorodność.

Ponieważ jeżeli mówimy o tej różnorodności i o zróżnicowanej publiczności, to nie sposób nie wspomnieć o tym, że właściwie wszystkie spektakle, które będziemy prezentować w ramach naszego festiwalu są spektaklami udostępnionymi.

Anna Żórawska
I o to będę chciała zaraz pytać, ale to, na co zwraca się od razu moja uwaga i też znajomość was, tego jak piszecie o festiwalu, to jak przeczytałam, że jeździcie po świecie i jeździcie zawsze w duecie i razem, nie wiem, negocjujecie te wybory.
Jak to wygląda? Kto decyduje w duecie, pan dyrektor Bartosz?

Gabriel Gietzky
No jednak kuratorem festiwalu jest Bartosz, więc to jego decyzje są ostateczne, ale staramy się jeździć trochę ja, trochę Bartosz, trochę razem, trochę jeszcze Patrycja Terciak, zastępczyni, to jest też osoba nie do niewymienienia w tym gronie.

Jeździmy wspólnie i raczej te decyzje artystyczne są wspólnie, chociaż rzeczywiście wydaje mi się, że Bartosz tutaj jest bardziej spiritus movens z tego przedsięwzięcia, bo on to programuje i ja też troszkę i wydaje mi się, że z panią dyrektor, z Patrycją, no ufamy na tyle Bartoszowi, że też zakładamy, że niektóre jego decyzje, z którymi może nawet nie do końca się zgadzamy, bo ja mam czasem takie decyzje.

Anna Żórawska 
Czy zawsze jest zgoda, czy jednak nie?

Gabriel Gietzky
Nie, nie, nie.
Ale jednak mam to poczucie, że zdecydowaliśmy się na współpracę z Bartoszem, zdecydowaliśmy się na to, żeby on programował ten festiwal.
W związku z tym oddajemy to w jego ręce z pełnym zaufaniem i taką wiarą, że on jako właśnie kurator wie, co robi i widzi tę szerszą perspektywę.
No bo nie ukrywam, tak jak wspominałem, o całej instytucji mamy wiele planów działania, więc musimy jakoś dywersyfikować te odpowiedzialności, jakoś delegować te zadania, bo to był taki moment, że my z Patrycją sami programowaliśmy wcześniejsze, podobne wydarzenie.

Ale się okazywało, że to jest bardzo trudne, ale też wtedy, jak to się mówi teraz, tak ładnie niedowiezione były niektóre rzeczy w naszym odczuciu, później, kiedy ewaluowaliśmy sobie jakieś wydarzenia.

Więc wydaje mi się, że to jest taki nawet nie miecz obosieczny, to bardziej jest taka piłka, gniotka wielostronna.

że jeśli bierze się kogoś na współpracownika, no to z całym bagażem zaufania i też odpowiedzialności, zrzucenia tej odpowiedzialności z jednej strony, ale z drugiej strony też przyjęcia czyjejś perspektywy.

Wydaje mi się, że tutaj to taka mini laurka dla Bartosza, W myśleniu o tej instytucji, kiedy budowaliśmy ją, wiedzieliśmy, że chcemy, żeby to spektrum zaproszenia wszystkich było jak najszersze, jeśli tak to mogę ująć.

Ale wiedzieliśmy też, że sami tego nie damy rady zrobić i wydaje mi się, że Bartosz się fenomenalnie wpisał w tą naszą potrzebę, w ten nasz kierunek taki zasadniczy i realizuje to, nawet bym powiedział, bardziej niż ja sobie to kiedyś wyobrażałem.

Jeśli ja myślałem o tym w perspektywie przyszłości, że ta instytucja będzie wyglądała Tak, a nie inaczej i tam ta przestrzeń zaproszenia wszystkich była bardzo taka szeroka w moim pojęciu.

To wydaje mi się, że i tak Bartoszowi, ale też naszym wielu współpracownikom i ludziom, których tutaj zatrudniamy i robią fantastyczną pracę.

Wydaje mi się, że to naprawdę przybiera taki wymiar nawet jakiego ja sobie myślę z Patrycją, nawet że z moment nie wyobrażaliśmy.

Ania Żórawska
Panie dyrektorze, to pan daje w tym odcinku coś wyjątkowego, co przyświeca mi, tworząc podcasty, w ogóle aż dostępność, czyli pokazywanie prawdziwych liderów, prawdziwych przywódców w tej zmianie, którzy potrafią delegować zadania, którzy potrafią…

Bo mamy na antenie to, że pan dyrektor mówi, że nie dowiózł. Że czekał na ciebie trochę Bartosz, żeby właśnie ktoś zrobił to lepiej niż pan dyrektor i słyszymy pochwały pod twoim adresem, więc dla mnie to jest niezwykłe, bo to o tym ma być dostępność, ten podcast AŻ Dostępność, że tutaj jest zawsze dużo pracy i jak się nie ma pewnych kompetencji albo tego rozeznania, być może nawet wrażliwości, to nie zawsze się da wszystko, a zwłaszcza kiedy ma się tyle, ile pan dyrektor, bo pan dyrektor na pewno i Patrycja, którą również znam, Macie otwartość, uważność, wrażliwość, ale jako dyrekcja mają też tyle rzeczy na głowie.

Nowe ustawy wchodzą, nowe zobowiązania, wyzwania dzisiaj w związku z nawet sytuacją geopolityczną i tematami, z którymi się mierzymy my, którzy zarządzamy pewnymi zespołami albo organizacjami, ale mamy was.

AŻ Dostępność. Tu prezentujemy dostępne wydarzenia.
Bądź z nami na dostępnych wydarzeniach w całej Polsce.
Tu Ania Żórawska.

Zapraszam Cię gorąco do wzmacniania się w dostępności.